czwartek, 3 marca 2011

in two minds

mam wielką przestrzeń do ogarnięcia
stoję w środku niej a przede mną wielka tęcza

 in two minds in one minds
iść jednocześnie w dwie przeciwne strony, to dopiero sztu(cz)ka człowieka
a może to złudzenie, może to po porostu iluzja dwóch płaszczyzn prawdy jednej karty
a może to nawinięty na oś życia rulon zdarzeń łączących się na kole upływu wieczności
a nawet kula! o tak, kula! wędrując po niej zawsze jesteś w momencie "dotarłem"
od początku do końca w tej samej idealnej odległości od środka wszechistnienia
bryła idealna, pośród brył idealnych, najpiękniejsza bo tak różna i identyczna
podróż idealna, bo moment w którym dotarłem jest momentem wyruszenia
przestrzeń doskonała o barwach obrazami malowanymi to co jest bo jest
o tym co dzieje się pomiędzy dookoła pośrodku na wywrocie po powrocie
i poczucie szczęścia nawet gdy wichura :) 

... im wyżej nieznana tym większy sens dla mnie ma ...
... im głębiej nieznany tym większy sens dla mnie ma ...
... im mocniej nieznane tym większy sens dla mnie ma ...

pax & bless

środa, 9 lutego 2011

serce powie

I tylko nie myśl sobie
Że to co (sobie, w głowie) zrobię
To będzie jakiś mądry plan
Ja temu co w głowie - nie
Bo to co powie serce - wolę ja 

Zainspirowany (oczywiście na swój pokrętny sposób, a nie wprost) takimi stronami jak:
http://droga-gwaltownika.blogspot.com/
http://www.rentier-blog.pl/
http://niemanie.pl/
i wieloma innymi, muzyką, religią, filozofią - klaruję wizję, istny remix jutra od dziś

a prawda? prawda jest prosta i banalna (:

pax & bless

czwartek, 6 stycznia 2011

lustro fenickie

- daje Ci szczęście nasza znajomość?
- "daje" to nie jest odpowiednie słowo. Ona stwarza wyjątkowe okoliczności w których odmęty codzienności nie przesłaniają tego co w życiu istotne. Moja znajomość z Tobą ściera kurz z szyby którą jestem, tak że promienie Szczęścia mogą przenikać mnie na wylot. Szczęście po prostu JEST, niezależnie od tego czy jesteśmy razem, czy daleko od siebie; czy się nie znaliśmy, czy znamy jak teraz; niezależnie od tego czy w ogóle jesteśmy czy nas nie ma. Cała sztuka w tym, żeby być przeźroczystym, a więc otwartym na ogrom mocy Szczęścia, zezwolić na swobodny przepływ. Nasza znajomość jest sposobem na to oczyszczenie, otrząśnięcie się ze wszelkich brudów blokujących przepływ tych cudownych promieni. Nie jest to sposób jedyny, nie jest niezastąpiony, po prostu JEST nam dany na wieczne TERAZ i dopóki to rozumiemy możemy nawzajem korzystać z tego daru, ciągle usprawniając świetlny przepływ.

Jesteśmy specyficznymi szybami, wraz z postępującym oczyszczeniem nabieramy właściwości lustra fenickiego, potrafimy nadal przepuszczać i napełniać się pełnią Szczęścia a zarazem odbijać owe promienie w stronę wszystkich tych, którzy są w stanie je przyjąć. Życzę Ci drogi czytelniku abym z dnia na dzień był w stanie odbijać coraz więcej promieni w Twoją stronę, czy to poprzez ten wirtualny zakątek, czy poprzez prawdziwą relację, jeśli dane jest nam się spotkać. Tak, do Ciebie to piszę ;)



pax & bless

wtorek, 28 grudnia 2010

after

Święta, święta narodzin przebiegły tym razem pod znakiem umierania, śmierci, przemijania. Nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Cuda, znaki, symbole przemówiły - są nawet szanse że zostały poprawnie odebrane.

Resztę dopowie przesłanie Koheleta: >> KLIK <<

pax & bless

czwartek, 23 grudnia 2010

wyczulony na piękno ze wzrokiem w noc

Niesamowite, nieprawdopodobne, niewyobrażalne wrażenie. Nie widzę przyszłości na dzień w przód, a mimo to czuję, na najgłębszych poziomach, że to jest ta droga. "Przypadkowe" zbiegi okoliczności, chaos informacji, przepływ myśli, przeczucia i odczucia - wszystko jest, a zarazem zgłębia, czas spełnienia.
Wyczulony na piękno ze wzrokiem w noc, która nie przesłania tego co istotne, doznaję chwilowego błysku ciszy.
Jeszcze nigdy przemijanie nie było tak słodkie; przypływ i odpływ tak dostojny w swej naturalności. Czas z liniowego stał się kołowy. Kształty, barwy, smak, brzmienia - piękne a jednocześnie bez znaczenia. Materia przenika ducha, duch wypełnia materię, pełnia harmonii, miłość.

I choć kompletnie nie pojmuję tego co próbuję opisać, Kocham to!
a rano znów zapytam: kto to napisał?

środa, 22 grudnia 2010

potęga mejestatu

ogrom myśli, słów jednak brak
dziś słowa zapożyczone:

Potęga Majestatu

Każdy dzień darem, bo daje wiarę, że nic nie jest tutaj bez sensu.
Każda noc dobra, wiem, bo daje wizji sen, że porządek wśród nonsensu.
Po medytacji moc w księżycową noc a jego gwiazdy nade mną.
Świecą na drogę mą, z radością mi lśnią chwile te które nigdy nie zwiędną.

Popatrz na góry, oto potęga majestatu.
Popatrz na lasy, oto potęga majestatu.
Popatrz na rzeki, oto potęga majestatu.
Więc proszę Cię nie mów mi, że nie widzisz go.

Wszystko co trwa nadzieje daje na to, że potrwa jeszcze chwile zanim stanie się, co stać się ma.
Kiedy kolejny dzień wstaje, ja wiem, że wstaje wierzyć w głęboki sens wszystkiego co ma się stać.
To majestatu potęga jest we wszystkich dźwiękach,
We wszystkim, co bliskie piękna.
Życie to nie udręka, lecz wielki dar, pamiętaj, o tym na zawsze pamiętaj.
Za każdą z chwil, za swój talent, za więcej sił.
Za to, że wszystko co dzieje się w naturze ktoś uzasadnił.
Za to, że wszystko co z pyłu powstało zamieni się w pył,
Ja zawsze w posłuszeństwie do natury będę żył.
Za to, że słońce daje światło, za to, że lasy dają tlen.
Za to, że ogień daje ciepło, po nocy przychodzi dzień.
Za to, że nie jestem sam jeden, wszystkim jest Ten,
który dba o wszystko, trwa między Ziemią a niebem.

Ja wiem, że On jest wszystkim tym,
Co sprawia, że jeśli ogień płonie musi być dym,
Nie my tylko On w naturze wiedzie prym.
On jest wszystkim, wszystko jest Nim.

To czym jest całej sprawy sedno,
Żebyś docenił majestatu piękno.
Za wszystko należy się wdzięczność,
bo cały świat i On to jedno.

środa, 15 grudnia 2010

nawrócenie

Nawrócenie ekonomiczne, czyli koniec z reklamami na moim blogu. Nie będzie szarlatan pracował w moich zastępach i zarabiał na chwalebne cele.
Przypatrzcie się ptakom w powietrzu: nie sieją ani żną i nie zbierają do spichlerzy, a Ojciec wasz niebieski je żywi. Czyż wy nie jesteście ważniejsi niż one? Mat. 6:26
56. O SYNU CZŁOWIECZY!
   Ty pragniesz złota, a Ja zaś pragnę twej niezależności odeń. Tyś za bogactwo twoje uznał złoto, Ja zaś uznałem za twe bogactwo wzbicie się twoje ponad nie. Na życie Moje! To Moja wiedza, a tamto zaś twoja mrzonka; jakże więc droga Moja może pogodzić się z twoją?
pax & bless